data publikacji: 2018-07-11

To miał być szybki strzał


To miał być szybki strzał

Tak, to miał być "szybki strzał" jedziemy, wchodzimy, robimy kilka fotek i do domciu na obiad, ale nie ze maną ;) Co o była by wycieczka bez "przygody", tu przyznaję się, bo rzadko moją rodzinkę pod tym względem zawiodłem. Tym razem, mimo przeglądu, obstawiałem awarię mojego wiekowego autka, które mogło nie znieść trudów podróży i faktycznie stało się ono bohaterem wycieczki.

Jednak ku mojemu zadowoleniu pierwsza jej cześć odbyła się bez problemu - dojazd, parking, wejście na Szczeliniec Wielki, fotki z trasy i zejście... i po wycieczce. Następnie chwila wymagająca ogarnięcie, jak dojść do małego parkingu leśnego, na którym stoi auto i do domu. Parking po kilkunastu minutach znaleziony, w końcu ma się to doświadczenie z korzystaniu z mapy i zmysł orientacji, ale starego volviaczka na nim nie znaleźliśmy...

I tu się zaczęła "przygoda", bo jeśli tu go nie ma to gdzie? Na nic GPS, mapa, nawigacja, jak się nie ma bladego pojęcia co do był za parking? Więc godziny mijały a my robiliśmy kilometry i zaczęło się robić późno. Ale jak to się mówi „szczęście sprzyja lepszym” lub "głupi ma zawsze szczęście", przypomnieliśmy sobie o specjalnym oznakowaniu trasy jakiegoś biegu i dzięki kilku charakterystycznym znakom, po kilkudziesięciu minutach odnaleźliśmy szlak i miejsce, z którego wyruszyliśmy.

Na zimno analizując w domu, co poszło nie tak, i po przeanalizowaniu przebytej drogi okazało się, że fizycznie auto cały czas znajdowało się od 1,5 do 0,5 km od nas ale idąc drogą, bez dokładnej mapy nie dotarlibyśmy do niego w tym dniu, smartfon na nic się tu nie przydał, bo i mapy mało dokładne a i miejsce startu nie było prawidłowo oznaczone. Okazało się, że zatrzymaliśmy się 10 km wcześniej niż powinniśmy i w sumie zrobiliśmy podczas tej wycieczki około 15 km na piechotkę po górskich ścieżkach, poznając wiele szlaków jakimi można wejść i zejść ze Szczelińca.

I tak moje roztargnienie pozwoliło "zaplanować" przyszłe nie oklepane wycieczki w to miejsce ;)

fotogaleria

I ta chwila...

fotogaleria

... i powrót ;)

fotogaleria

Wejście na tarasy

fotogaleria

Główna atrakcja wycieczki

fotogaleria

Wejście na Szczeliniec

fotogaleria

Wejście na Szczeliniec

fotogaleria

Początek wycieczki

+ 0 - 0

dodaj komentarz
ocen publikację
wszystkie publikacje mieszkańca


ilość komentarzy: 0
D.S.
dołaczył(a): 2007-07-10
Miasto: Oława
adres:
tel.: 601 77 26 22
www.: uad.pl
zawód: przedsiębiorca

o sobie:
fotografia prasowa i reklamowa



aktywność (punktów):
226 wiarygodność

Zaproś do grona Znajomych
Napisz do mieszkańca

Znajomych: 6.

oCity 2012 - 2018 | polityka prywatności | regulamin